Wyszczególnione wpisy

Wpisy

czwartek, 10 sierpnia 2017

Lipcowe NAJ


Dzień dobry,

Kiedy robiłam dziś zdjęcia produktów do lipcowego podsumowania, przez chwilę złapałam się za głowę. Ile tego jest! A wszystko piękne i wyjątkowe. To był naprawdę udany miesiąc pod względem zakupowym. Szczerze mówiąc, ciężko mi zdecydować, co z tych rzeczy podoba mi się najbardziej. Są piękne talerze, deski, lunchboxy, a nawet mój Project Life, w którym udało mi się nadrobić zaległości. Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Wam przyjemnej lektury i zostawić z kilkoma ładnymi obrazkami. Do przeczytania już wkrótce!


Czarne dzielone talerze


W końcu udało mi się upolować coś u Nihil Novi. Jak to działa? Właścicielka wystawia produkty na sprzedaż na Fb lub Ig, a kupuje ten, kto zgłosi się pierwszy. Kupiłam u niej dwa śliczne czarne talerze, które idealnie wpiszą się w klimat dark and moody photography. Jak widzicie, prezentują się wyjątkowo dobrze. 


Ręcznie robiona ceramika


Zazwyczaj przy okazji większych zleceń w pracy, pozwalam sobie zaszaleć z zakupem nowej ceramiki. Ponownie skorzystałam z usług Pat, która tym razem przeszła samą siebie. Uwielbiam jej prace, ale to co wyczarowała jest po prostu fenomenalne i do tego niezwykle oryginalne. Zresztą spójrzcie na zdjęcia poniżej. Można się zakochać w tych cudeńkach. Zamówiłam jeszcze jeden talerz - czarny duży, lekko nakrapiany, ale zapomniałam go sfotografować.



Po lewej zupełnie nieidealne, nakrapiane, poprzecierane - po prostu idealne talerze. Po prawej bardziej stonowane w odcieniach niebieskiego.


No i jeszcze malutkie naczynka, które często wykorzystuję na zdjęciach. Na pewno niedługo zamówię troszkę większe naczynka, bo są mi potrzebne do zdjęć ilustrujących kroki wykonania potrawy.


Ręcznie robiona deska 

Zapewne zdążyliście już zauważyć, że uwielbiam rzeczy wykonane z naturalnych materiałów, a jeśli na dodatek ktoś od początku do końca wykonał je samodzielnie, to tym chętniej inwestuję w takie produkty. Piękna decha o fikuśnym kształcie jest ze sklepu Justyny. Justyna, która również jest blogerką, ręcznie tworzy takie cudeńka z drewna. Jak pisze, szukała stolarza, który podjąłby się takiego zlecenia, a skoro nikogo nie znalazła, sama nauczyła się obróbki drewna. Tnie piłą, szlifuje - jak widać, chcieć to móc. Historia Justyny strasznie mi się spodobała. Grunt to dążyć do celu i spełniać marzenia. Więcej o Justynie i o tym, jak i co tworzy, przeczytacie na jej blogu: klik.  

Na desce nie zamierzam kroić (nie miałabym sumienia). Wykorzystam ją do serwowania potraw na spotkaniach ze znajomymi i zapewne nie jeden raz do sesji blogowych.

Rękodzieła ciąg dalszy


Niczym Monika z kultowych Przyjaciół, mam bzika na punkcie podkładek. A nie ma piękniejszych podkładek, niż te wykonane z drewna. Sprawiłam sobie komplet 4 grubych podkładek z drzewa czereśni. Też zostały zamówione w sklepie u Justyny. Mam w planach jeszcze zagonić Połówka, aby skończył mi podstawki z plastrów brzozy. Od pół roku pocięte i wysuszone czekają na przeszlifowanie. 


Kubek z liściastym motywem

Kubek z monsterą zamawiałam jeszcze w maju, ale na śmierć zapomniałam Wam go pokazać. To kubek firmy TEAEVE. W sumie czwarty w mojej kolekcji. Mam kubek z wzorem kokeshi, ninja, z kowbojką i ten z liściastym motywem. To moje ulubione kubki. Nie nagrzewają się na zewnątrz (tylko lekko w górnej części), są duże i pojemne, mają sitka ze stali nierdzewnej, które się nie wyginają pod wpływem temperatury (starsze sitka były niestety gorszej jakości, te nowe są super), nie spierają się. Kubeczek kupiony w Zanshinie

Z kodem FILOZOFIASMAKU macie standardowo -10 % na zakup kubków TEAEVE, produktów marki Monbento, taśm washi i toreb Loqi. Kod nie obejmuje produktów w promocji i kosztów wysyłki. 


Monbento dla dzieci

Od września na blogu będą się pojawiać także wpisy z propozycjami menu do przedszkola/szkoły dla najmłodszych. Muszę jeszcze przemyśleć, jak będą one wyglądały. Niestety dotychczasowy format, jaki Wam zaprezentowałam był zbyt praco- i czasochłonny. Zerknijcie na wpis, który zaprezentowałam w ubiegłym roku i jeśli macie jakieś pomysły lub sugestie, dajcie znać. Jestem otwarta na Wasze propozycje.




Przy okazji pomarańczowe pudełka nie prezentowały się zbyt dobrze na zdjęciach. Zdecydowałam się zamówić Monbento dla dzieci w troszkę bardziej stonowanych kolorach. Ten błękit podoba mi się szczególnie. Szkoda, że Monbento nie ma w ofercie pojemników w takim kolorze dla dorosłych. TU przeczytacie moją recenzję tych pudełek dla dzieci. 


Czarne puszki w japońskim stylu


Pijemy spore ilości herbat i ziół, a puszek nam wiecznie brakuje. Zamówiłam dwie bardzo ładne puszki w japońskim stylu (w Zanshinie). Dużym plusem jest to, że są one zakręcane. Myślę, że w przyszłości zamówię jeszcze jeden zestaw do kompletu. W końcu ładnych puszek nigdy za wiele 😉A obecnie na tapecie mamy miętę, zielony rooibos z cytryną i miks mięty i lukrecji. Szczególnie uwielbiam ten ostatni.


Project Life

Nie wiem, czy Wam wspominałam, ale pod koniec ubiegłego roku zaczęłam prowadzić Project Life. Cóż to takiego? To system dokumentowania wspomnień. Do koszulek wkładamy wydrukowane zdjęcia, specjalne karty do PL (można kupić już gotowe lub robić je samodzielnie), dodajemy opisy, wykorzystujemy naklejki, stempelki i co tylko nam przyjdzie do głowy. Do koszulek wsuwam bilety z kina, wejściówki na zamki, ususzone kwiatki itp.

Samo tworzenie PL jest dla mnie baaardzooo relaksujące. Jeśli będziecie chcieli, bym napisała coś więcej na temat mojego PL, tego, jak to wszystko organizuję, dajcie znać. To świetna zabawa, a przy okazji wyjątkowy sposób na zapisanie wspomnień.


Ozdobne buteleczki


Obie buteleczki otrzymałam w ramach prezentu imieninowego. Jedna jest w klimacie śródziemnomorskim, druga sprawdzi się w sesjach raczej romantycznych. Lubię takie dodatki, bo można nimi świetnie zaaranżować kadry. 


Miarki w kształcie lodów


W prezencie imieninowym otrzymałam także urocze miarki w kształcie lodów. Takie słitaśne dodatki to nie do końca mój klimat, ale w rozbudowanych sesjach z przygotowania bento powinny fajnie się sprawdzić. Co, jak co, ale są baardzooo fotogeniczne. 


Które z produktów spodobały się Wam tym razem najbardziej? 

30 komentarzy:

  1. Deski mnie od dłuższego czasu prześladują :) Muszę się za jakimiś pięknymi rozejrzeć :) Twoje wyglądają jak marzenie :) Bardzo podoba mi się ta ręcznie robiona ceramika... Cuda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie przedmioty mają w sobie ten niepowtarzalny urok :)

      Usuń
  2. Deski mnie zachwyciły, podobnie jak puszki w stylu japońskim :D Talerzyki też bardzo ładne a Twoje pyszne jedzonko z pewnością będzie się na nich prezentować wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zmaminegozeszytu.pl10 sierpnia, 2017

    Cudowne są te rzeczy, zakochałam się w ceramice i deskach-piękne :) Dzięki za inspiracje!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na Nihil Novi staram się nie patrzeć, bo przecież zbieram na naczynia z Pat Pottery ☺ Zakochałam się w tych małych naczynkach, ja też często używam takich do zdjęć. A swoją drogą nie rozumiem fascynacji naczyniami dzielonymi. W jaki sposób zaprezentujesz na nich potrawę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio wykorzystywałam takie dzielone naczynko (ale nie to ze zdjęć) w sesji dla Klienta. W najszerszym miejscu wylądowała miseczka z hummusem, w pozostałych przegródkach warzywa. Te talerze czekają na swój debiut w towarzystwie tapas :)

      Usuń
  5. cudownosci pokazuje , kubek skradł moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne rzeczy, na zdjeciach bedą się cudnie prezentować

    OdpowiedzUsuń
  7. Te czarne dzielone talerze wyglądają bosko :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ceramika bardzo mi się podoba :) Daje klimatyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czarne talerze podobają mi się najbardziej ale ogólnie bardzo fajne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem tak właśnie ma wyglądać prawdziwie rewelacyjne rękodzieła! :)
    Od razu bym się skusiła na któreś z nich. Wcale by mnie nie trzeba było namawiać.
    Super! Podziwiam te piękności.
    Pozdrowionka piątkowe :) Miłego popołudnia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nooo trzeba przyznać, że zdobycze robią wrażenie :) Wszystko z chęcią byśmy przygarnęły :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolejne fajne zakupy:) a co do PL, to chętnie bym poczytała,jako wytrawny zbieracz biletów z miejsc,które odwiedziłam(niestety,część wyrzuciłam)może lepiej bym się zorganizowała:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznam,że naczynia są piękne. Podoba mi się także deska :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie zachwyciła ręcznie robiona ceramika. Ta niebiesko-zielona miska to cudeńko, reszta zresztą też. Na urlopie kupiłam na jarmarku średniowiecznym w miejscowości żółte przepiękną misę w kształcie liścia kasztanowca, niedługo pochwalę się nią na blogu. Takie rzeczy lubię najbardziej, indywidualne, niepowtarzalne. U mnie jest problem tylko z miejscem na te wszystkie gadżety. Jak Ty sobie radzisz z ich magazynowaniem ;) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam swoją pracownię, a w niej dużą szafę i całe mnóstwo pudeł. W czwartek na blogu pojawi się wpis właśnie o moich propsach do fotografii. Jak coś zapraszam :)

      Usuń
    2. Na pewno zajrzę przeczytać. Zapomniałam dodać, że o project life także chętnie bym poczytała u Ciebie, bo to dla mnie nowość.

      Usuń
  15. Tyle tu pieknych rzeczy, ze nei wiem od czego zaczac:) Dzielone talerze strasznie mi sie podobaja! Rewelacja! Kubek z zaparzaczem tez jest piekny! ta ceramika, to troche nei moja bajka, ale jestem pewna, ze stworzysz z nia piekne stylizacje :) Natomiast jezeli chodzi o PL to chetnie zobaczylabym go troche wiecej, mzoe przygotowalabys o nim osobny wpis? Mysle, ze znalazlo by sie wiecej zainteresowanych ta tematyka :)
    Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę właśnie nad tym wpisem, bo to w sumie fajne i ciekawe hobby i chyba warto przybliżyć je szerszej publice. W głowie są jeszcze wpisy na temat Bujo. Muszę w końcu siąść i porobić troszkę materiału zdjęciowego. No i co najważniejsze, kończy mi się kolejny notatnik i muszę pilnie rozglądać się za czymś nowym.

      Usuń
  16. Ceramiczne naczynia i deska cudne!

    OdpowiedzUsuń
  17. A tak z innej beczki skąd takie piękne czarne tło na zdjęciach? Czy sama Pani robiła ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To płyta z łupka, która kiedyś przytachał do domu Połówek.

      Usuń
  18. Piękne te deski! Rękodzieła mają w sobie "to coś" :)
    Zawsze mnie wzruszają takie dzieło czyichś łapek, dlatego tak bardzo je cenię kiedy dostaję od kogoś w prezencie, albo jak mogę pomóc przy robieniu tych małych dzieł :)

    Co do Project Life - z wielką chęcią poczytam o tworzeniu takiego dzieła :) Sama myślę, czy nie zacząć dokumentować Naszych codziennych chwil tak by za kilka lat sprezentować taki album mężowi na rocznicę ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne podejście do rękodzieła :) Project Life polecam i ta bardzo. Mnie to świetnie relaksuje, przy okazji to super zabawa. No i tworzymy coś naprawdę jedynego w swoim rodzaju. Przy okazji można się zmotywować do częstszego uwieczniania chwil aparatem. Postaram się coś napisać na temat PL i tego, jak go organizuję :)

      Pozdrawiam serdecznie :) Malwina

      Usuń
  19. Wspaniałe zakupy, a PL fantastyczna sprawa, już sobie wyobrażam taką pamiątkę za 20, albo 40 lat. Koniecznie napisz coś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystko jest przecudowne :) Najbardziej podobają mi się pojemniczki monbento dla dzieci i kubek.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

TOP